Ruch na budowach

Tradycyjnie wojewódzkie urzędy pracy, odnotowują latem znaczny spadek liczby osób, zarejestrowanych jako bezrobotne. Na ogólną liczbę Polaków posiadających taki status, o tej porze roku pracę znajduje ponad trzysta tysięcy z nich. Wiadomość zła jest taka, że jest to zjawisko sezonowe i kończy się wraz z nastaniem późnej jesieni i zimy. Wszystko to następuje za sprawą rozpoczęcia się wtedy sezonu budowlanego, który wykazuje dużą chłonność zatrudniania osób sezonowo. Skoro zimą nie można w budownictwie wykonywać większość czynności na zewnątrz, nie opłaca się wtedy zatrudniać pracowników na pełen etat i idealnym rozwiązaniem jest skorzystanie ze wspomnianych wyżej pracowników. Jednakże nawet taka praca jest dla bezrobotnych wybawieniem, ponieważ nabywają oni tym samym ponowne prawo do bycia bezrobotnym i niewielkiego zasiłku. Część z tych osób udaje się znaleźć pracę w budownictwie na stałe, skutecznie zmieniając tym samym ich poziom życiowy na lepsze. Ale najważniejszym jest fakt, iż ktoś, kto pozostaje bez zajęcia kilka lat, dostaje znów szansę na poczucie się w pełni wartościowym człowiekiem. Mobilizuje to do dalszego poszukiwania pracy i do walki o lepszy byt. Zjawisko sezonowego spadku pracy ma swoje dobre, ale i złe strony, bowiem minusem największym jest brak stabilizacji i pewności zatrudnienia. Ale lepsze jest takie rozwiązanie, niż żadne. Z takimi samymi problemami boryka się większość krajów na świecie i jak na razie nie znaleziono lepszego rozwiązani na ta bolączkę. Być może kiedyś się to zmieni, ale jeszcze nie teraz.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.